wtorek, 25 listopada 2014

Rozdział 6 - Co za miłe spotkanie nie sądzisz ?

                         ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA
Patrzyłam sie na zamknięte drzwi i nie wiedziałam co mam robić więc usiadłam na łóżku . Siedziałam już tak dobre 3 godziny a nikt jeszcze po mnie nie przyszedł ani nic więc postanowiłam że ściągnę buty i sie położę . Leżałam aż zasnęłam . Obudziłam sie następnego dnia było mi zimno i nie wygodnie sama nie wiem czemu sie nie przebrałam a po drugie nie nakryłam kołdrą . Wstałam i podeszłam do drzwi lecz one były zamknięte więc zaczęłam w nie stukać z otwartej dłoni ,stałam tak i pukałam aż drzwi sie otworzyły a prze de mną stał Zayn ominęłam go po czym chciałam wyjść i iść do sypialni ale  złapał mnie  mocno za ramiona  po czym przyparł do ściany
Nie waż sie zepsuć nic rozumiesz już wystarczająco narobiłaś kłopotów - powiedział po czym mnie puścił bo ktoś wchodził po schodach na górę szybko pobiegłam do mojej sypialni w której spałam szybciej z Niallem, a gdy weszłam do nie zobaczyłam pełno ubrań które były porozdzierane meble zniszczone ktoś rozwalił całe pomieszczenie wszystkie kosmetyki walały sie po całym pokoju nie wiedziałam co sie tu stało .
Niall zdenerwował sie - odpowiedział mi głos z tyłu odwróciłam sie i zobaczyłam Louisa
Aa ale czemu ?-  jąkałam sie mówiąc
Bo Emma  to była Nialla zrobiła coś czego nie powinna ale to była jedyna dziewczyna którą Niall kochał i kocha a gdy sie odezwała po paru latach ty ją bardzo nie miło potraktowałaś więcej ci nie mogę powiedzieć - powiedział do mnie troszkę mnie to zabolało że chłopak nic mi sie powiedział gdybym wiedziała powiedział bym że jestem jakąś kuzynką czym kimś ale nie ważne stałam tak na środku nie wiedząc co ze sobą zrobić
Niall kazał mi ciebie zabrać do siebie - odpowiedział Louis na co sie odwróciłam do niego przodem i ubrałam moje wczorajsze buty czyli szpilki i wyszłam z pokoju idąc za chłopakiem . W salonie nie było nikogo chłopak ubrał swoje buty po czym skinął głową pokazując żebym wyszła z mieszkania i za nim poszła więc tak zrobiła . Po krótkiej chwili byłam już w jego samochodzie i jechaliśmy do jego chyba domu , postanowiłam przerwać ta niezręczną ciszę
Lubiłeś ją ?- zapytałam sie
Tak była oh nie mogę - odpowiedział
Jak jest ?- zapytałam sie mając nadzieję że mi powie
Nie mogę ci tego powiedzieć - odpowiedział
Ale dlaczego ?- zapytałam znowu
Bo nie - odpowiedział
Powiedz mi coś o niej chociaż jak wygląda ?- zapytałam sie
Jesteś jej przeciwieństwem i to chyba dla tego Niall ciebie wybrał - odpowiedział
Dlaczego ?- zapytałam sie akurat gdy stanęliśmy w korku a ja pozwoliłam sobie położyć rękę na kolanie chłopaka i lekko ją ścisnąć na co chłopak wypuścił głośno powietrze
Emma miała naturalnie ciemne włosy prawie jak Zayn - odpowiedział na co sie zdziwiłam
Miała brązowe ciemne oczy jak gorzka czekolada - odpowiedział znowu
Była strasznie leniwa - odpowiedział na co zabrałam rękę a chłopak ruszył , miał racje byłam jej przeciwieństwem miałam naturalne blond włosy niebieskie oczy a także prowadziłam aktywny tryb życia odżywiałam sie zdrowo może też czasem byłam leniwa ale kto nie jest .
Jesteśmy - powiedział nie miło do mnie Louis po czym wysiadł z auta a następnie otworzył drzwi i pociągnął mnie za ramie prowadząc do swojego mieszkania . Po czym rzucił mną na co upadłam na fotel .
Mieszkasz tutaj więc wiedz że tu obowiązują pewne zasady - powiedział do mnie
Chodź pokaże ci twój pokój - powiedział do mnie , pokazał mi pokój był ładny a także podał mi walizkę z moimi ubraniami i kazał mi nie wychodzić z pokoju co mnie bardzo ucieszyło
                                  *** 2 TYGODNIE PÓŹNIEJ ***
Jestem juz tutaj 2 tygodnie ,nie widziałam Nialla od naszej sprzeczki o ten telefon . Louis był bardzo nie miły wiele razy od niego dostałam za nie wykonywanie poleceń ale jakoś sie tym nikt nie przejmował że byłam cała w siniakach i strasznie straciłam na wadze oraz wyglądałam jak trup .Właśnie stałam przed lustrem spoglądając na moje ciało wyglądałam brzydko miałam na nogach siniaki nie żeby całe ale znajdowało sie ich na obydwu około 9 a do tego jeszcze ręce i siniak na moim   prawym policzku , oberwałam od Louisa 2 dni temu strasznie mnie to zabolało .
Skaj Louis każe ci przyjść na dół - powiedziała Elena wyglądała o wiele lepiej niż ja nie miała żadnych siniaków , oczywiście że chłopak podnosił na nią swoją rękę ale nie tak często jak na mnie , szybko ubrałam długie jeansy po czym założyłam bluzkę na długi rękaw i zeszłam na dół gdzie siedzieli chłopaki i Niall z dziewczyną na kolanach to musiała być Emma
Jak chcesz to rób co chcesz z nią możesz ją zabić lub sprzedać jest twoja - powiedział Niall w końcu usłyszałam jego głos który od razu mnie zranił ale czy ja coś do niego czułam nic oprócz nienawiści
Ok - odpowiedział Louis po czym kazał Elenie żeby mnie z tond wzięła na górę a ja bez oporu tak zrobiłam , starałam sie być silna nie płacząc i jak na razie to mi sie udaje . Siedziałam w pokoju pakując do walizki swoje rzeczy  na dole nie było słychać już żadnych rozmów aż po chwili drzwi sie otworzyły
Dobra nie chcę ciebie jesteś mi nie potrzebna wypierdalaj - powiedział do mnie Louis na co skinęłam głową zniosłam walizkę i po chwili byłam już na dworze , szłam cały czas chodnikiem aż skręciłam w stronę parku po czym usiadłam na ławce i schowałam twarz w dłoniach  i doszłam do wniosku że nie mam dokąd iść rodziny już nie mam przyjaciół nie chce narażać nawet przestępcy mnie nie chcą . Już tego nie kontrolowałam płakałam ile sie dało chodź wiem że i tak nic mi to nie da aż w końcu ktoś usiadł koło mnie
Skaj ?- zapytał sie mnie męski głos był to Eryk był on w moim wieku miał brata  tak samo jak ja mieli tyle samo lat właśnie zapomniałam o Luka 16 urodzinach biedaczek nie wybaczy mi tego spowodowało to jeszcze większym płaczem ale po chwili chłopak mnie do siebie przytulił i próbował uciszyć
Wszystko w porządku ?- zapytał sie na co tylko pokiwałam głowa nie będę go zamartwiać swoimi problemami
Nie widać wiem o wszystkim - powiedział do mnie dalej mnie przytulając
Ale co to da jak powiem że nic nie jest w porządku ?- zapytałam sie jego
Ej mieszkam z chłopakami możesz z nami zamieszkać - powiedział do mnie na co spojrzałam na mnie ten człowiek rotuje mi życie
Dziękuję - odpowiedziałam jeszcze mocniej go przytulając do siebie na co chłopak sie zaśmiał
Okej chodź- powiedział do mnie po czym wziął moją walizkę i ruszyliśmy w kierunku jego domu . Po 15 minutach byliśmy na miejscu z salonu było słychać hałasy ale po chwili ucichły gdy mnie zobaczyli 3 chłopaków od razu siadła na kanapie
Kto to ?- zapytał sie jeden wszyscy można było zauważyć ze nie zbyt sie cieszyli że mnie widzieli pomimo że nie zali
To jest Skaj będzie z nami mieszkać - odpowiedział Eryk na co jeden wstał oburzony
Nie ma mowy - powiedział
Nie chcemy jej tu - powiedział drugi
Możemy porozmawiać ?- zapytał sie Eryk
Nie mamy o czym jak coś ci sie nie podoba możesz sie wyprowadzić głosuje większość - odpowiedział chłopak który do tej pory nic sie nie odezwał
To chociaż może zostać na noc ?- zapytał sie chłopak
Nie ma mowy  to nie burdel - odpowiedział jeden z nim . Eryk złapał mnie za rękę po czym wyprowadził mnie z mieszkania żebym nie słyszała obelg na swój temat szłam za chłopakiem nawet nie wiem w jakim kierunku az z powrotem trafiłam do parku ,usiadłam na jednej z ławek po czym ktoś sie przywitał z Lukiem  nie  wierzyłam własnym oczom
Skaj jak sie czujesz , co ci sie stało w policzek ?- zapytał sie mój brat na co go tylko przytuliłam i sie rozpłakałam w jego ramionach zawsze tak było że zawsze mnie pocieszał
Nie płacz możesz wrócić do domu ojca nie ma przez tydzień a matkę jakoś sie załagodzi - powiedział do  mnie głaszcząc mnie we włosy on jest wspaniały po prostu go kocham ale ja tam nie wrócę oni mnie tam nie chcą nie chcę psuć ich pięknego życia
Wszystkiego najlepszego braciszku i przeprasza - powiedziałam parząc w jego oczy było widać że był bliski płaczu znowu go przytuliłam płacząc , po w miarę długiej chwili przestałam płakać przynajmniej sie starałam
Ej Eryk mogła by zamieszkać z tobą ?- zapytał sie Luk
Stary pierwszym miejscem jakie to było to moje mieszkanie ale nie - odpowiedział chłopak widać że był smutny
I co teraz do domu tez nie chcesz wrócić - powiedział do Luk jak by czytał mi w myślach
Myślałam o dziadkach - odpowiedziałam na co obydwaj na mnie spojrzeli
To świetny pomysł Eryk zawiózł byś ją ?- zapytał sie Luk
Dopiero jutro jak coś auto bym miał - odpowiedział drapiąc sie po karku
Albo pociągiem - odpowiedziałam na co od razu wymienili spojrzenia i od razu wstali ja również . Po 45 minutach stałam przed pociągiem wystarczy sie pożegnać , nasi dziadkowie mieszkali około 5 godzin jazdy więc prze de mną podróż
Pa - powiedział Eryk przytulając mnie co odwzajemniłam
Masz i wracaj jak najszybciej - powiedział mój brat na co sie szybko pożegnałam i poszłam do pociągu dopiero jak pociąg ruszył zobaczyłam co mam w kieszeni były to pieniądze , usiadłam ale nic oddam mu kiedyś , siedziałam i rozmyślałam o tym jeżeli oni tez nie będą mnie chcieli przecież to rodzice mojej matki babcia była taka sama a dziadek był za to innym nie był aż tak zapatrzony w siebie jak babcia, postanowiłam że sie zdrzemnę . Obudziłam sie dopiero w tedy kiedy pociąg sie zatrzymał wysiadłam zabierając swoją walizkę i szłam w kierunku mieszkania moich dziadków jeżeli jeszcze tak mogę ich nazwać . Byłam pod ich domem czy ja sie bałam zadzwonić dzwonkiem ? oczywiście że sie bałam ale odważyłam sie , po paru minutach otworzyło mi drzwi starsi ludzie zwani moimi dziadkami
Hej - wydusiłam niemrawo lecz oni spojrzeli na mnie jak na wroga
Nie masz tutaj czego szukać - warknął mój dziadek a babcia zamknęła drzwi , opuściłam to miejsce idąc na wet nie wiem gdzie mam teraz iść więc usiadłam na przystanku autobusowym i zaczęłam płakać po paru minutach usiadł koło mnie ktos na początku nie wiedziałam kto to dopiero jak przetarłam oczy i spojrzałam na zakapturzoną osobę
Czuję bunt , uciekłaś od rodziców bo nie polubili twojego chłopka ?- powiedziała tajemnicza postać sarkastycznie przy okazji wypuszczając dym z ust
Nie - odpowiedziałam pewna siebie na co chłopak odwrócił głowę w moją stronę
Jakoś nie wieżę w to - odpowiedział
Wiesz co nic o mnie nie wiesz nie wiesz jak sie teraz czuję więc sie zamknij !- krzyczałam na niego po czym jeszcze bardziej opatuliłam sie bluzą mojego brata
Sorry a więc co tutaj robisz ?- zapytał sie mnie na co ja parsknęłam
Oh sorry słoneczko Bryan jestem -powiedział chłopak podając rękę na co ją uścisnęłam
Skaj - odpowiedziałam
To co tutaj robisz Skaj ?- zapytał sie mnie
Wyrzucili mnie z domu potem mieszkałam u przyjaciółki ale tam tez mnie wyrzucili a raczej zabrali porywacze u których potem mieszkałam a następnie im sie znudziłam i chciałam szukać pomocy u dziadków ale oni także mnie olali - powiedziałam biorąc oh chłopaka papierosa zapalając go i mówiąc
Oh wiesz ja mam dom mogę cie przygarnąć - powiedział do mnie wstając i podając mi rękę impuls jaki kazał mi go nie słuchać i przecież ten chłopak może być mordercą  może mi zrobić krzywdę ale pod drugim względem nie mam gdzie mieszkać więc podałam chłopakowi rękę po czym wzięłam moją torbę i szłam za nim . Po paru minutach staliśmy przed blokiem a po chwili w jego mieszkaniu
Dobra mieszkam tutaj z dwoma kumplami z Astonem i Codym mam nadzieję  że nie będziesz im wchodziła w drogę - powiedział do mnie idąc do jakiegoś pomieszczenia a ja nadal stałam w ganku a po chwili drzwi wejściowe sie otworzyły a dwóch chłopaków patrzyło na mnie wielkimi oczami
Kim jesteś ?- zapytał sie jeden z nich ściągając kurtkę i buty a drugi zrobił to samo
Um Skaj .. - odpowiedziałam a po chwili koło nas znalazł sie Bryan
Chłopaki ona z nami zamieszka na jakiś czas - powiedział do nich na co chłopaki wymienili sie spojrzeniami i posłali mi uśmiechy a jeden z nich zaprowadził mnie do pokoju
Teraz jest twój a tak a pro po jestem Cody a tamten to Aston - odpowiedział na co sie uśmiechnęłam a po chwili chłopak wyszedł z pokoju zamykając drzwi a ja wiedziałam jedno muszę poszukać pracy. Położyłam sie do łóżka po czym zasnęłam . Obudziłam sie a w moim pokoju było ciemno tak samo jak na dworze , postanowiłam że wyjdę z pokoju idąc prosto do łazienki tak szybko jak sie tylko dało żeby mnie któryś z chłopaków nie zobaczył , spojrzałam w lustro moje włosy rozchodziły sie w każda stronę więc postanowiłam je zaczesać moją szczotką do włosów a następnie umyłam zęby buzie i zrobiłam siku . Wyszłam z łazienki idąc do mojego pokoju i przebierając tylko koszulkę a następnie poszłam do kuchni gdzie siedział Aston uśmiechnęłam sie tylko do niego ale on tego nie odwzajemnił czytał gazetę
Um cześć - powiedziałam siadając do stołu chłopak podniósł tylko lekko rękę
Um gdzie macie szklanki - powiedziałam na co chłopak pokazał palcem a ja podeszłam do szafki  wyciągając szklankę a następnie nalewając sobie wody i siadając znowu do stołu
Mogła bym gazetę chciał bym poszukać sobie jakiejś pracy - powiedziałam na co chłopak spojrzał na mnie
Masz - powiedział podając mi gazetę a ja zaczęłam w niej szukać jakiejś pracy po czym znalazłam więc odłożyłam ją na swoje miejsce a szklankę włożyłam do zlewu . Po około godzinie i 2 nieudanych próbach podjęcia pracy stanęłam przed sklepem z ubraniami mam nadzieję że tam dostanę prace.
Dzień dobry chciała bym rozmawiać z szefową - powiedziałam miłym głosem na co kobieta około 30 spojrzała na mnie sie uśmiechając
A więc słucham ?- zapytała
Chciała bym pracę - powiedziałam na co spojrzała na mnie od góry do dołu
Okej od poniedziałku do piątku od 8 do 18 tygodniowa wypłata to 400 funtów - powiedziała do mnie na co przyjęłam jej ofertę i podpisałam z nią umowę na pierwszy miesiąc pracy
                                   ***3 MIESIĄCE PÓŹNIEJ ***
Cały czas mieszkałam u chłopaków  polubili mnie a ja ich sprzątałam i gotowałam nawet zapłaciłam im pieniądze za to że mieszkałam z nimi szczerze zaczęłam oszczędzać miałam już oszczędzone 2700 funtów jak na mnie to bardzo dużo podczas miesiąca zarobiłam 1600 funtów nawet poznałam dziewczyny w pracy były bardzo miłe i dobrze sie z nimi dogadywałam , na pracę nie mogłam narzekać była świetna chłopaki nawet dowiedzieli sie o moim talencie do rysowania i właśnie dzisiaj postanowili sprzedać troszkę moich rysunków żeby mi pomóc
Cześć i czołem - powiedział Bryan wchodząc do mojego pokoju
Sprzedałem wszystkie rysunki jakie narysowałaś i o 100 funtów jesteś bogatsza - powiedział do mnie siadając na łóżku i wkładając mi do spodni pieniądze na co sie głośno zaśmiałam i wyciągnęłam je 
No co sie śmiejesz ?- zapytał sie mnie robiąc śmieszna minę na co wybuchłam jeszcze głośniejszym śmiechem
Nic tak sie tylko śmieję - odpowiedziałam opanowując sie
Jedziemy do Londynu jedziesz z nami ?- zapytał sie mnie na co ja pokręciłam głowa a chłopak zobaczył wymalowany na mojej twarzy smutek więc wolał mnie zostawić, byłam tak już zaprogramowana że jak byłam smutna czy coś woleli mnie zostawić samą ale czy ja chciałam wracać tm czy chciałam sie natknąć na moją przyjaciółkę albo na brata lub któregoś z jego kolegów a co najbardziej na Nialla i jego bandę lub na rodziców nie chciałam tego chodź tęskniłam za tamtym miejscem więc postanowiłam że sie spakuję i jadę z nimi . Do torby spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy po czym wyszłam z pokoju zamykając go i zostawiając walizkę w drzwiach
Jadę z wami - powiedziałam do chłopaków gdy już wszyscy staliśmy przy drzwiach a oni tylko sie zaśmiali i uśmiechnęli . Po małym zapakowaniu walizek ruszyliśmy w drogę jechałam z Astonem chłopak na początku mnie nie lubił ale potem sie przed mną otworzył a ja przed nim nikt z pozostałych dwóch chłopaków nie znał tak jak by historii mojej a także Astona ale lubili nas tak samo a także nie nalegali na jakieś tłumaczenie czy coś, chłopaki bili dilerami i to dla tego Aston nie rozmawiał tak chętnie o swoim życiu ja jemu opowiedziałam tylko o ty jak zostałam porwana nie mówiłam przez kogo , rozmyślałam tak aż zasnęłam
Ej obudzimy ją czy co ?- słyszałam przez sen  Codiego ale nie chciałam otwierać oczu
Ona jest taka gruba i ciężka -powiedział Bryan miał rację ale czy byłam gruba w oczach wszystkich tak a w swoich również ale tak na prawdę miałam bulimię  o której wiedział tylko Aston
Zamknąć mordy idioci - powiedział mój wybawiciel na co zachichotałam
Nie śpię - odpowiedziałam wychodząc z samochodu a po chwili złapałam swoją walizkę z bagażnika i chciałam ją za nieść do domu który chyba był ich ale zabrał mi Ash
Bo sie połamiesz badylu - powiedział na co lekko go popchnęłam przy tym sie śmiejąc razem z nim a po chwili byliśmy w domu ja od razu poszłam do łazienki z powodu okresu a po załatwieniu swoich spraw wróciłam do chłopaków którzy siedzieli w salonie
Na ile zostajemy ?- zapytałam sie ich
Na parę dni jeszcze nie wiemy - powiedział Bryan
Ok gdzie mój pokój ?- zapytałam sie na co Cody złapał mnie za rękę i zaprowadził . Po 2 godzinach siedzenia w pokoju i rysowaniu zeszłam i siedziałam z chłopakami oglądając jakiś program , co chwilę  przełączaliśmy z kanału na kanał aż zadzwonił dzwonek do drzwi po czy Cody wstał z kanapy i poszedł otworzyć drzwi a chwilę po tym w salonie stanęło 3 chłopaków plus Cody . Spojrzałam na Zayna Liama i Louisa którzy popatrzyli sie na mnie a następnie na chłopaków i usiedli na kanapie na przeciwko mnie i reszty
Chłopaki piwko ?-  zapytał sie Bryan na co chłopaki pokiwali głową i postawili na stole także swój prowiant
A bo wy jeszcze nie znacie to jest ...- zaczął mówić Cody
Skaj - odpowiedział Liam z wrednym uśmieszkiem
Okeej znacie sie ?- zapytał sie Cody na co chłopaki sie wyszczerzyli
To miał być panienka Nialla - powiedział Zayn  na co chłopaki spojrzeli na mnie oprócz Astona
Ale wypuścił ją wolno po tym jak znalazł Emmę ale jak uciekła to wróci po druga - powiedział Louis na co zamroziłam sie jak to wróci po mnie on nie może wszystko miało być tak dobrze mam pracę gdzie zarabiam pieniądze mam przyjaciół których traktuje jak barci a on chce mi to wszystko zabrać
Skaj na górę - powiedział do mnie Aston na co pokiwałam głową i szybkim krokiem chciałam wyjść z pomieszczenia ale we framudze drzwi pojawił sie Horan
Co za miłe spotkanie nie sądzisz ?-powiedział do mnie  sarkastycznie spoglądając to na mnie to na chłopaków
Dziękuję Aston i chłopaki że mi ją przywieźliście i za pilnowanie jej - powiedział do nich z głupim uśmieszkiem a ja czułam sie jak rozpadam sie na kawałki spojrzałam na Astona który obecnie wpatrywał sie w podłogę , Cody krzywo sie uśmiechnął a Bryan zrobił to samo po czym powiedział bezdźwięczne sorry
Myślałaś że przygarnęli by ciebie od tak sobie nikt cie nie chce bo jesteś nikim , nic nie warta suką , pokraką losu która nikt nie chce własna rodzina miła motyw żeby ciebie wyrzucić oni jedynie sie z tobą męczyli znosząc taką kurwę jak ty ciekawe ile razy wepchałaś sie im do łóżka ?- zapytał sie z sarkazmem a z tyłu było słychać śmiech Zayna
Brzydka gruba idiotka - powiedział do mnie
Nie waż sie mówić że jest gruba !- warknął Aston na co wszyscy oprócz mnie spojrzeli na niego wiedział jak sie starałam i walczę z bulimią a wszyscy na okrągło mi powtarzają że jestem gruba
O widzę że tu mamy głównego klienta - powiedział Liam śmiejąc sie
Chłopaki zawieźcie ją tam gdzie ma być - powiedział Niall na co chłopaki wstali i przyłożyli mi szmatkę do nosa pomimo moich starań spojrzałam ostatni raz a następnie widziałam już tylko ciemność .
_________________________________________________
HEJ:
Mamy kolejny rozdział . Mam nadzieję że wam sie podoba troszkę mało Nialla ale jakoś tak wyszło .
Jak sądzicie co będzie dalej piszcie w komentarzach . I zapraszam do OBSERWOWANIA a także była bym wdzięczna za KOMENTARZE  <3
POWODZENIA W SZKOLE 
Buziole Wika . Xx

3 komentarze:

  1. O jejciu nie spodziewałam się że dodasz dzisiaj rozdział i to boski rozdział nie wiem dlaczego oni jej tak nie nawidza ona jest taka fajna :( debile nie wiedzą co robią :( Ale jestem pierwsza tak mnie to wchłoneło że nawet tego nie zauważyłam pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadanie jest rewelacyjne moim zdanie chlopaki postapili bardzo chamsko a zwlaszcza Aston Skaj widziala w nim przyjaciela a on ja zawiodl ~Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rewelacja po prostu zgadzam sie z komentarzami u gory . <3<3<3

    OdpowiedzUsuń